Więc to już ten czas: biegania po sklepach z miną zdesperowanego wariata, starając się znaleźć prezenty na ostatnią chwilę. Brawa dla mnie, bo wszystko już zrobiłam! Prezent zapakowany, choinka ubrana, nawet przepisy świąteczne wybrałam (czy to dla mnie początek nowej ery robienia rzeczy wcześniej niż muszę?) :). Nie wybierałam w tym roku zbyt wielu prezentów, bo nie wracam na święta do domu. Jedyne o które musiałam się martwić, to prezent dla kuzynki i dla mnie (oczywiście... jak mogłabym się powstrzymać). Prezent dla kuzynki zapakowany leży już pod choinką, teraz czas na trudniejszą część (ok, decyzja będzie trudna tylko pod względem wyboru, przez ostatnie 2 miesiące wymyśliłam już tyle rzeczy, że nie mam pojęcia na co się zdecydować). Dla tych, którzy mieszkają w okolicach Londynu, na zakupowe świąteczne szaleństwa polecam wybranie się do centrum handlowego Westfield w okolicach stacji White City. Póki co, to moje ulubione miejsce na robienie zakupów. Nie jest tak zatłoczone jak Oxford Street, o wiele łatwiej znaleźć coś ładnego i wszystkie najfajniejsze sklepy są tuż koło siebie. Wszystkim, przed którymi czekają świąteczne zakupy życzę dużo szczęścia w znalezieniu idealnych prezentów! Macie już jakieś pomysły jak obdarować bliskich?
So this is it: the time to walk around the shops like a crazy person, trying to find gifts on last minute. Luckily, I`ve it all figured out by now. Even the Christmas tree! (Wow, is it a new era for me of doing things earlier than I need to?). I didn`t have too many gifts to buy as I`m not going home for Christmas this year, so the only gifts I had to worry about was the one for my cousin and myself (of course, how could I resist...). Gift for my cousin is already sorted out and nicely packed, now it`s time for the hard part! (Just kidding, I was planning on what to buy for myself since the last 2 months). Anyway, for all you who still has gifts to buy: best of luck! Do you have any ideas for what you`re going to buy?
Wearing:
marynarka / blazer - River Island
t-shirt - Topshop
spódnica / skirt - Zara
torba / bag - Aldo
buty / boots - Asos
naszyjnik / necklace - Topshop
bransoletki / bracelets - vintage
Ja niestety w Londynie nie mieszkam, więc na zakupowe szaleństwo muszę się wybrać tutaj. Naprawdę ubrałaś już choinkę? Ja za swoją biorę się dopiero w weekend. W sumie takie robienie wszystkiego wcześniej ma swoje plusy, nie musisz się martwić brakiem czasu, tak jak np ja, z wszystkim czekam na ostatni moment...
OdpowiedzUsuńCo do stylizacji to jesteś piękna! Podoba mi się Twój styl, jest elegancki, minimalistyczny, a zarazem dla każdego. Wyglądasz cudownie i będę wracała na Twój blog z miłą chęcią :)
Człowiek z ogromną ilością wolnego czasu potrafi zrobić wszystko, nawet (trochę niepotrzebnie) ubrać choinkę parę tygodni przed Wigilią:) Cóż... wpadłam już po uszy w świąteczny nastrój i całkiem mi się to podoba. Ale robienie rzeczy na ostatnią chwilę też ma swój urok! Taki zabiegany okres, gdzie nie masz czasu odpocząć daje ogromną satysfakcje, gdy wszystko już się zrobi:)
UsuńDziękuję ogromnie! Czytanie takich komentarzy napełnia mnie energią na parę następnych dni!
tak!!
OdpowiedzUsuńŚwietna torebka <3. Ale cała stylizacja jest genialna i miejsce :)
OdpowiedzUsuńŚwietna stylizacja. Najbardziej zachwyciła mnie torebka:) Obserwuję i będę wpadała tu częściej. Zapraszam również do mnie:) http://give-me-fashion.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń